piątek, 30 listopada 2012

I Will Always Love You


*oczami Liam’a*
Tydzień temu [T.I] zemną zerwała. Nie wyjaśniła dlaczego to zrobiła, chciałem aby mi podała chociaż  jeden powód dla którego odeszła wole znać prawdę choćby była ona najgorszą rzeczą niż nie wiedzieć co się się dzieje z moją ukochaną. Jedyne co to wysłała mi sms’a

„Musimy się rozstać. Nie możemy się już więcej spotykać.  [T.I] „

Czytałem go wiele razy. Za każdym razem kiedy go czytałem miałem nadzieje, że to tylko żart, że zaraz dziewczyna przyśle mi drugiego sms’a w którym wyjaśnia poprzednią wiadomość. Chciałem znów usłyszeć jej słodki głos, który był kojąca melodią dla moich uszu. Chciałem się do niej przytulić, poczuć jej ciepłe delikatne ciało tak idealnie przylegające do mojego.

*wieczorem*
Prawie bym zapomniał dziś jest gala, na której nasz zespół miał 2 nominacje. Wziąłem szybki prysznic, ubrałem czarny garnitur i pojechałem razem z Harry’m, Zayn’em, Louis’em i Niall’em na ta gale.  Kiedy dotarliśmy nie obyło się bez krótkich wywiadów i zdjęć. Kiedy zajęliśmy swoje miejące na wielkiej widowni, przez chwile jeszcze rozmawialiśmy. Gala się rozpoczęła , piosenka, za piosenka, nominacja za nominacja. Za chwile miało się okazać czy zdobędziemy jakąś tam nagrodę, ale napierw ktoś miał jeszcze zaśpiewać. Nie obchodziło mnie to wyjąłem telefon i przeglądałem zdjęcia na który jestem razem z [T.I] . wyglądaliśmy na tych zdjęciach tacy szczęśliwi. Co się stało, że odeszła ?

*oczami [T.I]*
Bałaś się.
- Nie nie dam rady. Nie mogę – powtarzała się. Zaczęłaś się powolutku wycofywać , ale jeden z obsługi nagłośnieniowej  wypchnął cię na scenę. Na scenie było ciemno tylko jeden reflektor padał na ciebie kiedy zmierzałaś na środek sceny. Idąc zaczęłaś śpiewać……

*oczami Liam’a*
Było ciemno na widowni jak i na scenie ale nie zwróciłem na to uwagi dopóki nie usłyszałem jej głosu, [T.I] mojej [T.I]. Podniosłem głowę, spojrzałem na scenę i zauważyłem ja w fioletowej długiej sukni, tak pięknie śpiewała. Wstałem i powoli stawiałem krok za krokiem ku scenie i mojej piękności.

*oczami [T.I]*
Śpiewałaś, szło ci wspaniale powoli zbliżałaś się do finału piosenki kiedy go zauważyłaś, głos ci lekko zadrżał ale śpiewałaś dalej i patrzyłaś na idącego do ciebie Liam’a. Wszedł na scenę choć miał z tym problem bo ochrona nie chciała go wpuścić ale jakoś mu się udało dotrzeć do ciebie. Stanął naprzeciw ciebie, właśnie kończyłaś piosenkę słowami

I Will Always Love You” 

 kiedy popłynęły ci łzy. Chłopak ci je wytarł lekko się uśmiechając, po czym przytulił cie tak strasznie mocno jakby od tego zależało twoje życie. Wszyscy na widowni wstali i zaczęli bić tobie, jemu, wam brawa. Kiedy się od ciebie odsunął . Uklękną przed tobą. Zamarłaś przyłożyłaś rękę do ust..

*oczami Liam’a*
Uklęknąłęm przed nią. Tak chciałem to zrobić od dawna ale się bałem, że odmówi mi. Jednak teraz byłem tego 100 % pewien. Wyjąłem z kieszeni małe pudełeczko,  otworzyłem je i skierowałem w jej stronę:
- [T.I] zechciałabyś zostać moją żoną i znosić mnie do końca  życia?
Patrzyła na mnie ze łzami w oczach, podeszła do mnie bliżej, założyła pierścionek  i przytuliła mnie do siebie. Pewnie to dziwnie wyglądało bo cały czas klęczałem, głowę miałem położoną na jej brzuchu, ale coś mi się tu nie zgadzało jej brzuch był jakiś taki większy, nie żeby  była gruba czy coś ale był taki bardziej okrągły , spojrzałem na nią a ona się tylko uśmiechnęła. Wstałem i dalej się tuliliśmy do siebie. Musieliśmy w końcu zejść ze sceny. Usiedliśmy przy stoliku obok reszty chłopaków. To nie było koniec niespodzianek .  Otóż wygraliśmy wszystkie kategorie w której One Direction było nominowane. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz