niedziela, 11 listopada 2012

To co ugotowałaś było nieziemskie


Nowa praca. Denerwujesz się. Tysiące myśli przychodzi ci na minutę czy na pewno sobie poradzisz  z presja jaką  wywołuje kierownik, szef kuchni i myśl, że na sali czeka około 30 ludzi na danie które zamówiło. Od dziś jesteś kucharką w jednej z ekskluzywnych restauracji. Sama  nie wiesz jakim cudem udało ci się zdobyć tą pracę. Gotowanie to jest to co uwielbiasz robić najbardziej, oprócz oczywiście grania na gitarze i śpiewania. Próbowałaś swoich sił w show biznesie ale nie udało ci się powiedzieli ci, że nie jesteś dość dobra do tamtej pory mniej grasz i śpiewasz ale teraz chcesz się skupić  wyłącznie na gotowaniu . Dziś dali ci zadanie przygotowania kolacji dla jakiegoś boysbend’u, jeżeli im nie będzie smakowało wylatujesz. Zastanawiałaś się co by im ugotować. Nie mogłaś się uspokoić, wyszłaś tylnymi drzwiami prze kuchnię, stanęłaś i wzięłaś parę głębszych oddechów, przeczesałaś ręką włosy i momentalnie wpadło ci do głowy kilka pomysłów na kolacje, wróciłaś i zaczęłaś przyrządzać dania.
*wieczór *
Dania już czekają a klientów jak nie ma tak nie ma. „Może się rozmyślili” pomyślałaś. Do kuchni wpadła kelnerka i oznajmiła, że przyjechali, wzięłaś głęboki wdech , spojrzałaś na talerze czy wszystko jest dobrze podane i zawołałaś :
-Dobra, stawiać.. 
Kelnerzy wynosili po kolei talerze, a ty tylko patrzyłaś jak znikając za obrotowymi drzwiami prowadzących na sale. Po 1,5 godzinie wpadła kuchni kelnerka mówiąc , że klienci proszę cię abyś do nich podeszła. Byłaś tak zdenerwowana, ręce ci się trzęsły, byłaś pewna, że im nie smakowało. Poprawiłaś fartuch i włosy które i tak żyły własnym życiem, pojedyncze kosmyki opadały ci na twarz. Wysyłasz z kuchni, przechodziłaś między stolikami aż w końcu dotarłaś do stolika przy którym siedziało 5 chłopaków i prawdopodobnie ich menager. Cała szóstka zmierzyła cie wzrokiem od stóp do głów. Po czym wstał jeden z nich, blondyn, stanął naprzeciw ciebie, popatrzył ci w oczy;
- moja bogini ... – przytulił się.  A ty stałaś jak słup soli.
- że co proszę? – odezwałaś się po chwili
- to co ugotowałaś było nieziemskie
- naprawdę ?
-naprawdę .. – chciał się pocałować w pliczek ale jakoś odwróciłaś głowę  i pocałował cie w kącik ust. Zastygliście tak, aż po chwili zaczęliście obydwoje oddawać pocałunki.
-  Niall .. – powiedział się kiedy się odsunął
- [T.I] ..
Od tamtej pory minęło pół roku jak jesteście razem do tego. Założyłaś restauracje, Niall zatrudnił też w formie  kucharza zespołu. Jesteście szczęśliwi. Blondas ma zamiar oświadczyć ci się w twoje urodziny. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz