Dziś mama chce przedstawić ci swojego nowego kolejnego
chłopaka.
„Ciekawe kto to będzie tym razem… „
Odłożyłaś długopis i zamknęłaś pamiętnik. Usłyszałaś wołanie
mamy z parteru.
- [t.i] zejdź proszę na dół chce ci kogoś przedstawić.
Wstałaś z łóżka, stanęłaś przed lustrem. Ubrana byłaś w
białą prześwitującą bluzkę pod która znajdował się neonowy różowy stanik. Dalej
krótkie szorty a na nogach zakolanówki z kokardkami po bokach. Schodząc po
schodach słyszałaś śmiechy. Spodobał ci się śmiech tajemniczego gościa. Weszłaś
do salonu. Twoja matka siedziała na
sofie razem z tajemniczym gościem. W końcu cię zauważyła:
- [t.i] kochanie to jest Harry – Chłopak stanął naprzeciw
ciebie.
-Harry to jest [t.i] moja córka.
Przywitałaś się z nim grzecznie, ale ciągle chciałaś poznać
nowego faceta mamy:
- Mamo a poznam w
końcu tego twojego nowego partnera? Mam nadzieje, że twój facet będzie tak samo
uroczy jak jego syn.– przesłałaś Harremu krótki zalotny uśmiech na co ten się
uśmiechnął po czym spojrzałaś na swoją matkę.
- Kochanie to właśnie Harry jest moim partnerem- Szok ! Nie
mogłaś wydać z siebie żadnego słowa.
- Czy ty upadłaś na mózg ! – Zaczęłaś krzyczeć na matkę. –
Ile on ma lat ?! 20, 21 ?
- 19 – wtrącił się Hazz.
- 19 ! ! Mamo umawiasz się z chłopakiem w moim wieku ?! On jest młodszy od ciebie o 22 lata!
- [t.i] wiek to tylko liczba. Miłość nie zna przedziału
wiekowego.
- Nie no ja zaraz zwariuje. Moja matka umawia się z
nastolatkiem. Dobra nie ważne spadam stąd. Muszę ochłonąć!
Ubrałaś się, wzięłaś torbę treningową i wyszłaś z domu
kierując się w stronę hali sportowej postanowiłaś trochę poćwiczyć. Byłaś
wściekła na matkę znałaś wcześniej Harrego a on nie widział w ogóle o twoim
istnieniu. Rzecz w tym, że Harry ci się podobał a twoja matka doskonale o tym
wiedziała, mówiłaś jej o tym. Weszłaś do hali, rzuciłaś torbę przy małej
ławeczce, zawiązałaś na rękach bandaże i podeszłaś do worka treningowego, zaczęłaś uderzać w niego
z całej siły. Najpierw prawa ręka, lewa, wykop z nogi. Po półtorej godzinie
intensywnego ćwiczenia, objęłaś worek, starając się uspokoić oddech, twoje
serce waliło jak szalone do tego było bardzo zranione przez matkę i przez Harrego. Chwila słabości, z oczu
poleciały ci łzy, zacisnęłaś mocniej ręce na worku, zaczęłaś osuwać się po nim
w efekcie czego upadłaś na starą zimną drewnianą podłogę. Podkurczyłaś nogi pod
brodę i rozpłakałaś się na dobre.
2 tygodnie później
Twoja matka cały czas spotyka się z Harrym. Nie możesz tego
znieść unikasz ich. Ilekroć Harry przyjdzie do was do domu ty albo zamykasz się
w pokoju albo natychmiast z domu. Była letnia ciepła noc, nie mogłaś spać,
sięgnęłaś po telefon by zobaczyć która godzina- 3:30. Westchnęłaś, postanowiłaś
iść do kuchni napić się szklanki mleka. Zawsze tak robiłaś kiedy nie mogłaś
spać to właśnie twój tato nauczył cię tego jak byłaś mała i nie mogłaś spać
zawsze przynosił ci ciepłe mleko i jakieś kruche ciasteczko do tego. Tak więc
wstałaś i skierowałaś się w stronę kuchni postanowiłaś nie zakładać papci by
nie robić niepotrzebnego hałasu. Stawiałaś bose stopy na zimnych panelach. Nie
zapaliłaś światła, byłaś tak przyzwyczajona do nocnych wędrówek, że doskonale
wiedziałaś gdzie stoi jakiś mebel. Kiedy weszłaś do kuchni zapaliłaś malutką
lampkę, podeszłaś do lodówki i wyjęłaś karton mleka. Poszukałaś jakiś garnek,
wlałaś do niego mleko i postawiłaś na gazie.
Zabrałaś się za szukanie ciasteczek, mamusia oczywiście musiała je przed
tobą schować bo uważała, że stanowczo za dużo jesz ale przecież zakazane i
niezdrowe smakuje najlepiej. Po paru minutach znalazłaś puszkę z ciastkami. Był
tylko jeden problem. Puszka znajdowała się na najwyższej półce. Stanęłaś na
palcach i zaczęłaś sięgać po puszkę. Nagle poczułaś czyjeś silne ręce na
biodrach i na brzuchu wystraszyłaś się, chciałaś krzyknąć, lecz oprawca zakrył
ci usta. Bałaś się, że ktoś się włamał do waszego domy i chce cie skrzywdzić.
Nieproszony gość szarpnął się za biodra
i obrócił cię do siebie a przed oczami ujrzałaś Harrego. Chłopak powoli zdjął
rękę z twoich ust, cały czas spoglądał ci w oczy które w świetle małej lampki
skrywały tysiące słów i emocji. Głucha cisza która została przerwana przez
wasze przyśpieszone oddechy. Harry podniósł cię i usadowił na kuchennej szafce,
rozsunął ci nogi i stanął pomiędzy nimi. Byłaś zahipnotyzowana urokiem i
niewinnym wyglądem chłopaka. Jego dłonie spoczywały na twoich udach raz po raz
przesuwał nimi w górę i w dół. Nie spuszczałaś z niego wzroku. Po upływie
jakiegoś czasu dokładnie nie wiedziałaś ile minęło chłopak zaczął się do ciebie
przybliżać. Był już na tyle blisko ciebie, że czułaś na ustach jego oddech. Nie
wytrzymałaś tego napięcia które Hazz stworzył między wami, dokończyłaś to co on
zaczął. Wpiłaś się w jego usta, zarzucając ręce na jego szyję, wsunęłaś ręce w
jego bujne loki. Pocałunek był głęboki, zachłanny. Czułaś jakbyś miała motylki
w brzuchu zawsze o tym marzyłaś. Chłopak oderwał się od ciebie i oparł swoim
czołem o twoje.
-Choć.. choć na górę.. – spojrzał ci w oczy. Nie potrafiłaś
mu odmówić. Całkowicie mu uległaś. Zawsze trzymałaś się zasad, że nigdy nie
pójdziesz z kimś do łóżka kogo nie kochasz ba ! Kogo ledwo znasz. Nie skazitelny wygląd chłopaka i
charakter był tak cudowny jak najwspanialszy
anioł który zstąpił z niebios. Odsunął się od ciebie, zeskoczyłaś z blatu,
złapał cię za rękę po drodze na górę wyłączyłaś mleko . Kiedy weszliście do
twojego pokoju Harry zamknął za wami drzwi na klucz. Podszedł do ciebie,
najpierw zaczął cię delikatnie całować z każdą chwilą robił to coraz bardziej
drapieżniej. Zaczęliście się nawzajem
rozbierać cały czas obdarowując pocałunkami. Pchnęłaś chłopaka na łóżko,
usiadłaś na nim. Tak właśnie wasze ciała stały się jednością. Każde z was dało
z siebie jak najwięcej. To było coś pięknego. Kochaliście się właśnie teraz, w
twoim łóżku z mężczyzną za którym szalałaś choć mało go znałaś.
Rano obudziłaś się sama w łóżku. Na poduszce znalazłaś mała
karteczkę, był to liścik
„ … Dziękuje ci [t.i] to było coś wspaniałego. Chciałem ci
powiedzieć tylko, że zauroczyłaś mnie. Znałem cię już o wiele wcześniej
widywałem cie na hali sportowej, patrzyłem jak ćwiczysz na tym worku. Tak
chciałem cię bliżej poznać ale ty nie zwracałaś na mnie uwagi. Musiałem się do
ciebie jakoż zbliżyć, dlatego zacząłem się spotykać z twoją matka ale ty
jeszcze bardziej się ode mnie odsunęłaś. Nie mogłem tego znieść. Tak się cieszę
z tego co się stało w nocy cieszę się , że kochałaś się ze mną.
[t.i] zakochałem się w tobie .. „
Przyłożyłaś rękę do ust, byłaś ogromnie szczęśliwa, zaczęłaś
czytać dalej.
„ Niestety muszę wyjechać… „
W oczach momentalnie miałaś łzy zaczęłaś myśleć, że to jest
ten typ chłopaka który bawi się uczuciami dziewczyny tylko po to by zaliczyć
ja. Jednak to nie był koniec listu. Wytarłaś mokre od płaczu oczy i czytałaś
dalsze kreślone przez chłopaka na kartce słowa.
„ Jeżeli czujesz do mnie to samo co ja do ciebie, jedź ze
mną. Bądź dzisiaj na peronie 3 o 12:00. Będę na ciebie czekał.
Zakochany w tobie bez pamięci Harry .. „
Uśmiechnęłaś się do siebie. Byłaś ogromnie szczęśliwa. W
pewnym momencie wyskoczyłaś z łóżka jak oparzona, spojrzałaś na zegarek, 11:25.
-CHOLERA !! – szybko się ubrałaś, wybiegłaś z domu. Biegłaś
na dworzec kolejowy ile to miałaś sił w nogach. Raz prawie wpadłaś pod samochód
kiedy przebiegałaś prze ulicę. Przebiegłaś cały dworzec, weszłaś na peron 3,
spojrzałaś na zegar, wskazywał 12:10. Rozpłakałaś się . Bałaś się, że jest już
za późno, ale przed oczami mignęła ci bujna czupryna Hazzy. Stanęłaś na ławce i
rozejrzałaś się po tłumie pasażerów, kiedy znów go zobaczyłaś tak to był Harry.
Krzyknęłaś.
- HARRY ! HARRY STÓJ ! – chłopak się odwrócił i spojrzał na
ciebie, na jego twarzy pojawił się szczery uśmiech. Zeskoczyłaś z ławki i
pobiegłaś w stronę Harrego. Przepychałaś się między ludźmi. To samo zrobił Harry, zrzucił torbę i szedł w twoją stronę.
Kiedy w końcu znaleźliście się naprzeciw siebie, wskoczyłaś w jego ramiona i
mocno go objęłaś tuląc się do niego, schowałaś twarz w zagłębieniu jego szyi.
-Przyszłaś.. – powiedział cichym zachrypniętym głosem.
- Tak Harry .. przyszłam .. – Pocałowałaś go czule w tym
samym momencie zaczął padać deszcz a wy utknęliście oboje w tej chwili jak
zaczarowani.
Świetny blog. Zapraszam do mnie. Nominowałam Cię do Liebster Award na moim blogu. i-imaginyonedirection-n.blogspot.com
OdpowiedzUsuńZAJEBISTE
OdpowiedzUsuń